I stało się… mistrzem Chin została Polka!!!

Wielkie gratulacje dla Skowronka!!! Kolejny raz udowodniła, że jest bardzo dobrą zawodniczką. Mam nadzieję, że będzie mogła to wkrótce również udowodnić w Reprezentacji Polski, podczas turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich.

A propos IO , zostałem ostatnio zapytany, czy nasza męska reprezentacja ma szansę w Londynie na medal… ???

Hmm… pytanie wydaje się dość trudne, ale trudniejsze wydawało się rok temu, kiedy kadrę mężczyzn obejmował Andrea Anastasi. Na pewno popularny Antek nie spodziewał się wówczas, z czym (czyt.„Polskie Piekiełko”) i z kim (a raczej bez kogo) będzie musiał rywalizować. Nie załamał się, zabrał się za ciężką pracę z tymi, których miał do dyspozycji i stworzył z nich zespół wałczący. Nie tylko z przeciwnikami, ale też ze wszystkimi innymi przeciwnościami.

Cel swój osiągnął i to chyba niespodziewany dla nikogo. Trzy medale reprezentacji w jednym sezonie – tego jeszcze w historii polskiej siatkówki nie było. Muszę się przyznać, że nawet ja nie wierzyłem…

Więc teraz śmiało i z pełną odpowiedzialnością odpowiem na powyższe pytanie…

MAJĄ SZANSĘ i to bardzo dużą!!! Niech, tak jak rok temu, nie słuchają „polskich malkontentów” i „pseudo-ekspertów”, nie przejmują się krytyką, a skupią się tylko na ciężkiej pracy, na tym czego oczekuje od nich trener, a sukces na pewno będzie.
Czego im i nam wszystkim życzę…
Trwa ładowanie komentarzy...